

Rodzinny Ogród Działkowy ”Orkan” w Jaryszkach gm. Kórnik
Rodzinny Ogród Działkowy ”Orkan” położony jest w gminie Kórnik, w połowie drogi między Poznaniem a Kórnikiem jadąc trasą S11. Obecnie po modernizacji tej drogi bezpośrednio do ogrodu się nie dojedzie. Od strony Poznania najkrótszy dojazd do ogrodu prowadzi ul. B. Krzywoustego przez wiadukt franowski i dalej Ostrowską, a od strony Kórnika za Gądkami zjeżdżamy w kierunku Swarzędza, jadąc równolegle do S11. Ogród przez Ostrowską sąsiaduje z Agromą i stacją benzynową Shella.
Ogród założony został w 1983r.na obszarze 10,68 ha , który obecnie liczy 200 działek. Szczęśliwcami nabytych działek byli wyłącznie pracownicy Poznańskiej Fabryki Maszyn Żniwnych. Fabryka tym samym stała się głównym sponsorem ogrodu. Ogród na pierwszym walnym zebraniu przyjął nazwę Orkan pochodzącą od kombajnu do zbioru zielonek produkowanej w PFMŻ i wybrał władze statutowe. Pierwszym prezesem ogrodu został Stanisław Wawrzyniak, który tą funkcję pełni dotychczas.
Infrastruktura ogrodu.
Ogród bez wody i prądu nie ma racji bytu. To hasło stało się mottem do wzmożonego społecznego działania kilkunastu działkowiczów na rzecz ogrodu. Wiercenie abisynek skończyło się połowicznym sukcesem, gdyż w dużej części ogrodu wody nie było. Podjęto więc działania na pozyskanie wody z pobliskiego PGR-u. Przecisk pod trasą katowicką dokonano sprzętem z naszej fabryki siłami społecznymi. W końcowej fazie wykonywanych prac ziemnych przerwano koparką bardzo gruby kabel telefoniczny, pozbawiając łączności Poznań z południem Polski. Aby uniknąć wysokiej kary sprawa trafiła aż do ówczesnego Premiera Polski Bronisława Malinowskiego. Udało się! Natomiast sieć wodociągową na ogrodzie wykonała firma ELTOR. Tymczasowe kłopoty z wodą częściowo rozwiązywali dwaj elektrycy, wożąc wodę wózkiem akumulatorowym z PGR-u przez trasę katowicką (dziś S11). Jeden kurs wózkiem to 2m³ wody – dla około pięciu działkowiczów. Po dwóch latach wzmożonych działań na ogrodzie powstały dwie podziemne sieci:
- nieprzemarzalna siec wodociągowa (cały rok woda w sieci)
- siec kablowa z własną stacją transformatorową.
Dość szybko okazało się że wody brakuje, szczególnie w dni upalne i w okresie suszy. Urządzenia zainstalowane w PGR były niewydolne podać wodę dla ogrodu i gospodarstwa. Na kolejnym walnym zebraniu przyjęto plan, by na ogrodzie wybudować zbiornik retencyjny i hydroforownię. Jak się później okazało inwestycja się opłaciła. Zaproponowany układ podawania wody do sieci wodociągowej ogrodu działa bezbłędnie do dzisiaj. Zapewnienie wody na ogrodzie to rzecz ważna, ale również nie bez znaczenia jest jej racjonalne zużywanie. W związku czym na wiosnę 1994 roku podjęto akcję zakładania wodomierzy na działkach i rozliczania się według rocznego stanu zużycia.
Temat wody dla ogrodu jednak nie ma końca. Po przemianach ustrojowych w Polsce w latach dziewięćdziesiątych zmienił się właściciel gospodarstwa rolnego. Nowy właściciel gospodarstwa wpadł na pomysł zarabiania na wodzie i dozowania jej według swoich potrzeb.
W trosce o zapewnienie wody dla ogrodu i jej koszt zarząd na kolejnym walnym zebraniu przedstawił projekt docelowy budowy ujęcia wodnego i zaakceptowanie inicjatywy wywiercenia studni głębinowej na terenie ROD. Postanowiono wystąpić o pozwolenie wodno-prawe na wykonanie odwiertu na naszym ogrodzie. W październiku 2003r. odwiertu dokonano i zainstalowano pompę głębinową. Rozbudowano hydroforownię w celu uzdatniania wody, instalując w niej filtry i urządzenie do dezynfekcji wody metodą UV. Stworzenie dwóch systemów poboru wody - lato/zima inwestycję nawodnienia ogrodu zakończyło.
Przystanek autobusowy
Z chwilą powstania ogrodu, od razu pilnie zrodziła się potrzeba dojazdu do niego środkami komunikacji miejskiej. Zarząd już 17.02.1983r. zwrócił się do Dyrekcji MPK o stworzenie możliwości dojazdu działkowiczom i ich rodzinom do ogrodu. Przedstawiając pismo i mapkę z naszą propozycją, Inżynieria Ruchu na wiosnę zaproponowała trasę i miejsce przystanku autobusowego. W ten sposób uruchomiona została nowa linia w Poznaniu nr. 62P, potem nr. 62 bis, a obecnie linia nr. 53.
W związku z budową drogi szybkiego ruchu S11 pozbawiono działkowiczów dojazdu do ogrodu, likwidując linię autobusową. Rozmowy oficjalne o przywrócenie linii autobusowej nie skutkowały. Dopiero protest społeczny działkowiczów, nagłośnienie sprawy w środkach przekazu oraz zwrócenie się do poseł Krystyny Łybackiej o wstawienie się w naszej słusznej sprawie, pozwoliło znaleźć rozwiązanie. W następstwie czego MPK przywróciło linię nr.53 zmieniając i wydłużając jej trasę.