STANOWISKO

Prezydium Okręgowego Zarządu PZD w Poznaniu

w sprawie „Informacji o wynikach kontroli, zapewnienia warunków dla prawidłowego funkcjonowania rodzinnych ogrodów działkowych” przedstawionej przez Najwyższą Izbę Kontroli

Prezydium OZ PZD stwierdza, że Najwyższa Izba Kontroli przedstawiając w Informacji  wnioski odnoszące się do ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych, dostrzegła szereg problemów, z którymi borykają się ogrody działkowe. Stwierdzając fakty wygenerowała jednak wnioski zadziwiające. Pomimo, że podmiotami kontrolowanymi były gminy, a nie PZD, zarzuty NIK stawia przede wszystkim Związkowi i ustawie obarczając je winą za bezczynność gmin w zakresie wypełniania obowiązków nałożonych na nie przez ustawę o rodzinnych ogrodach działkowych. NIK generuje też wniosek, który adresuje do Prezesa Rady Ministrów, by podjąć inicjatywę legislacyjną zmierzającą do zmiany ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Można więc wyciągnąć wniosek, że wszystkim nieprawidłowościom w ogrodach, w tym zaniechaniu przez gminy wykonywania obowiązków nałożonych na nie przez ustawę winna jest sama ustawa. NIK nie dostrzega potrzeby zmiany innych ustaw, jak choćby w sprawie ewidencji ludności, która umożliwia meldowanie na działkach, pomimo, że ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych jednoznacznie treścią art. 13 ust. 4 wyklucza wykorzystanie działki dla zabezpieczenia potrzeb mieszkaniowych i prowadzenia działalności gospodarczej.

NIK nie dostrzega też słabych efektów działalności organów kontrolnych gmin. Słusznie widząc ewidentne łamanie prawa przez gminę, która czerpiąc zyski z podatku od ponadnormatywnych altan nie wywołuje kontroli nadzoru budowlanego powołanego do nadzoru nad przestrzeganiem prawa budowlanego. NIK nie wyciąga też wniosku, że należy dokonać zmian prawa, w kierunku jego spójności. Nie pojawia się bowiem żaden wniosek pod adresem innych aktów prawnych, ale widzi się jedynego winowajcę zaistniałej sytuacji i ma nim być wyłącznie ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych.

W świetle wcześniejszych zdarzeń, a więc inicjatywy PiS wywołania nowej ustawy o ogrodach działkowych, odrzuconej przez Sejm w 2009r, wystąpień Rzecznika Praw Obywatelskich, czy wreszcie aroganckiego wystąpienia I Prezesa Sądu Najwyższego  o zbadanie zgodności z Konstytucją całej (!) ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych, rodzi się pytanie, czy kontrola NIK nie miała wcześniej założonego celu, którym bez względu na uzyskane wyniki trzeba było udowodnić, że należy zmienić ustawę o rodzinnych ogrodach działkowych, wbrew woli jej obrony wyrażonej przez działkowców podpisami ponad 620 tys. osób.   

Protestujemy przeciw takim metodom kontroli, które generują wnioski w myśl zasady wyrażanej ludowym porzekadłem „kowal zawinił, Cygana powiesili”. Sądzimy, że warto wykorzystać materiał zebrany podczas kontroli i wyciągnąć z niego właściwe wnioski, by rzeczywiście  „zapewnić warunki dla prawidłowego funkcjonowania rodzinnych ogrodów działkowych” a nie generować wnioski na zapotrzebowanie polityczne niektórych partii „zasłużonych” w walce z ogrodami działkowymi.

Członkowie Prezydium OZ OPZD

Poznań, 20 grudnia 2010 r.

Otrzymują:
Prezydent RP
Prezes Rady Ministrów
Marszałek Sejmu RP
Prezes NIK
KR PZD